Spis treści:
- Wietrzenie pościeli - stary sposób naszych babć
- Jak wietrzyć pościel, kołdry i poduszki w zimie
- Co daje wietrzenie pościeli?
Wietrzenie pościeli - stary sposób naszych babć
Niektórzy z nas pamiętają ze wsi obrazki, na których w ciągu dnia na płotach wietrzyły się wielkie kołdry. Z kolei w mieście po pierwszych opadach śniegu na osiedlach odbywało się zbiorowe trzepanie dywanów rozłożonych na białym puchu. Wietrzenie pościeli pomaga osuszyć włókna i obniżyć wilgotność wypełnienia. To z kolei ogranicza rozwój roztoczy i namnażanie się bakterii. Roztocza żywią się przede wszystkim złuszczonym naskórkiem i znajdują idealne środowisko w wilgotnym, ciepłym wnętrzu pościeli, którą ścielimy od razu po wstaniu. Regularne wietrzenie przerywa im ten komfort.
Szczególnie skutecznie jest wietrzenie pościeli w zimie, na mrozie. Dla roztoczy znacznie groźniejsza jest temperatura ujemna niż dodatnia. Już kilka stopni poniżej zera zabija dużą ich część, a -15 stopni Celsjusza całkowicie wyeliminuje je z kołder i poduszek. Jest to szczególnie ważne dla alergików, uczulenie na roztocza jest jednym z częściej występujących. Nasze babcie wiedziały, co robią, wietrząc pościele na mrozie, choć zapewne nie miały naukowej wiedzy o roztoczach i innych drobnoustrojach. Dla nich przyniesiona ze słońca lub mrozu kołdra czy poduszka po prostu pachniała świeżością.
Jak wietrzyć pościel, kołdry i poduszki w zimie
Wbrew pozorom zimą efekty wietrzenia pościeli są jeszcze lepsze niż latem. Mróz działa jak naturalny „dezynfektor”. Niskie temperatury spowalniają rozwój drobnoustrojów i ograniczają aktywność roztoczy, a świeże, chłodne powietrze pomaga odprowadzić wilgoć z tkanin. Kołdry i poduszki przyniesione do domu z mroźnego powietrza mają charakterystyczny, świeży zapach.
Na wsi wietrzenie pościeli jest stosunkowo proste, wystarczy wywiesić ją na zewnątrz na sznurku czy poręczy. Chłodne powietrze dotrze głęboko do włókien i skutecznie wysuszy wypełnienie. Zimą kołdrom i poduszkom wystarczy pół godziny na mrozie, ale lepiej, żeby spędziły tam do dwóch godzin.
Przeczytaj również: Wietrzenie pościeli na mrozie. Ujemna temperatura zabija roztocza
W mieście można wywiesić kołdry na balkonie lub położyć je na parapecie. Można też powiesić je na krzesłach przy otwartym oknie, pomoże nawet otwarcie okna w sypialni. Trzeba jednak sprawdzić, czy barierki i parapet są czyste. Nie sposób oczywiście otwierać zimą okna na godzinę, bo ucieknie ciepło z całego mieszkania. Warto jednak wykorzystać do tego codzienne przewietrzanie domu.
Wynoszenie pościeli na zewnątrz zimą ma sens w suchy i mroźny dzień. Przy pogodzie mglistej i wilgotnej nie ma to żadnego sensu. Przed zabiegiem warto sprawdzić stan zanieczyszczenia powietrza. Wietrzenie kołder i poduszek podczas ataku smogu nie tylko im nie pomoże, ale wprowadzi do naszej sypialni dodatkowe, szkodliwe substancje.
Pościel warto wietrzyć co najmniej raz w miesiącu. Fot. ismode/123RF.com
Co daje wietrzenie pościeli?
Regularne wietrzenie kołder i poduszek przynosi wiele korzyści dla zdrowia i higieny snu. Dzięki naturalnej cyrkulacji powietrza ucieka wilgoć powstała podczas snu, a tkaniny szybciej wysychają i stają się mniej przyjazne dla roztoczy oraz bakterii. Ogranicza to także ryzyko rozwoju pleśni i nieprzyjemnych zapachów. Ma to szczególne znaczenie dla osób z alergiami czy skłonnościami do reakcji skórnych i oddechowych.
Pościel warto wietrzyć co najmniej raz w miesiącu, jednak alergicy powinni to robić częściej, nawet raz w tygodniu. Ten prosty zabieg znacznie odświeży kołdry i poduszki. Wynoszenie na zewnątrz nie niszczy tak materiału, jak działanie wysokich temperatur w pralkach i suszarkach. Zużywamy przy tym mniej prądu, rachunki za energię elektryczną będą więc niższe. Mroźne powietrze działa jak naturalny detoks dla naszego łóżka, co przekłada się na jakość snu.
Źródło: deccoria.pl
Przeczytaj również:
Rozcieńcz i spryskaj pod łóżkiem. Pozbędziesz się roztoczy, będziesz lepiej oddychać i spać
Podłoga lśni i pachnie jak w raju. Zbierz, zagotuj i dodaj do wiadra z mopem
Hotelowe sprzątaczki wycierają tym meble w pokojach. Kurz szybko nie osiada, a meble nie są tłuste